Synod ekumenicznego (światowego) patriarchatu Konstantynopola, który obraduje od wtorku, zdjął też anatemę z przywódców dwóch do tej pory przez nikogo w świecie prawosławnym nieuznawanych cerkwi ukraińskich: Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej.

Teraz to te dwie organizacje religijne pod patronatem Konstantynopola będą tworzyć nową Cerkiew ukraińską, której patriarcha Konstantynopola Bartłomiej wkrótce ma przyznać autokefalię, czyli pełną niezależność.

Do tego procesu włączą się też liczni duchowni i wierni najpotężniejszej w kraju, a obecnie podporządkowanej Rosji Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej.

Cerkiew moskiewska przestaje być największa na świecie

Na wyrugowaniu wpływów Moskwy na ukraińskie prawosławie i utworzeniu narodowej cerkwi bardzo zależało prezydentowi Ukrainy.

Dzisiejsza decyzja Konstantynopola jest wielkim sukcesem Petra Poroszenki, bardzo podnoszącym jego szanse w przyszłorocznych wyborach.
To jeden z tekstów, do których dostęp mają tylko nasi stali Czytelnicy

Twoje sprawy, nasza praca. Subskrybuj za pół ceny i czytaj Wyborcza.pl

Wyborcza.pl to dziennikarze w całej Polsce. Piszemy o tym, co ważne dla Ciebie, Twojej okolicy, Polski i świata. Zyskaj dostęp do tej codziennej porcji niezbędnych informacji.