Od ubiegłego tygodnia Irak ma nowego prezydenta Barhama Saliha. Wybrał go parlament w zgodzie z umową polityczną zawartą w 2003 r. po obaleniu Saddama Husajna: prezydentem Iraku musi być Kurd, premierem szyita, a przewodniczącym parlamentu sunnita.

Dotychczas wybór prezydenta dysponującego jedynie ceremonialnymi uprawnieniami był czystą formalnością. Zatwierdzano po prostu kandydata przedstawionego przez posłów kurdyjskich. Ale tym razem było ich dwóch: Fuad Husajn i Barham Salih.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej