Gmina Begur liczy niecałe 4 tys. mieszkańców, ale w sezonie letnim gości pięć razy więcej osób. To dlatego, że leży w jednej z najładniejszych części Costa Brava, chętnie odwiedzanego przez turystów katalońskiego wybrzeża. Lato jest więc dla miejscowych czasem nie tylko najlepszych zarobków, ale także utrapień: w sierpniu wąskie uliczki są tak zatłoczone, że niekiedy nie da się stamtąd nawet wyjechać.

Niedługo mieszkańcy Begur będą jednak wspominali minione sezony z łezką w oku, bo gmina zamieniła się właśnie w wielki plac budowy. Nad skalistą zatoczką d'Aiguafreda zielony lasek zamieni się w osiedle na 260 mieszkań. Po drugiej stronie niewielkiego wzgórza buduje się kolejnych 60. Niecałe 30 km dalej na północ, w dwutysięcznym Cadaqués, gdzie jeździli na wakacje Dali, Picasso i Miró – powstaje osiedle 100 domków wczasowych oraz hotel graniczący z obszarem chronionego parku naturalnego.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej