Do zamachu doszło w sobotę na południowym zachodzie Iranu. Czterech napastników przebranych w mundury Gwardii Rewolucyjnej otworzyło ogień do uczestników parady wojskowej z okazji 28. rocznicy wybuchu wojny z Irakiem. Strzelali na oślep, zabijając żołnierzy i cywilów. Wśród 25 zabitych jest czteroletnia dziewczynka i weteran na wózku. Połowa ofiar to żołnierze Gwardii Rewolucyjnej, formacji podlegającej najwyższemu przywódcy, ajatollahowi Alemu Chameneiemu. 70 osób zostało rannych.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej