Piątkowy „New York Times” opublikował raport zbierający to, co już wiadomo o roli, jaką rosyjskie służby Władimira Putina odegrały w amerykańskich wyborach prezydenckich w 2016 r.

Nie sposób wymierzyć, jak wpłynęły na końcowe zwycięstwo Donalda Trumpa, ale zamysł Rosjan, użyta przez nich technika i upór zmierzający do celu, czyli porażki Hillary Clinton, są poza dyskusją. Niewątpliwy jest również wpływ, jaki dzięki potężnej, kłamliwej i nienawistnej kampanii w mediach społecznościowych Rosja uzyskała na opinię publiczną w USA.

Cierpliwych czytelników zapraszamy do lektury pełnego raportu. Poniżej streszczenie:

Widome oznaki największej interwencji w amerykańskie wybory

Tuż przed wyborami w USA, jesienią 2016 r., na moście Manhattańskim w Nowym Jorku zawisł ogromny transparent. Twarz Putina na tle rosyjskiej flagi z podpisem: „Peacemaker” (człowiek zaprowadzający pokój). Były to 64. urodziny prezydenta Rosji.

Miesiąc później, tuż po zwycięstwie Trumpa, na moście Arlingtońskim w Waszyngtonie zawisł drugi transparent. Twarz Baracka Obamy z podpisem: „Żegnaj, morderco”.

Policja nie znalazła sprawców, ale pierwsze komentarze pochodziły z kont twitterowych, jak np. LeroyLovesUSA, które później amerykańscy śledczy zidentyfikowali jako rosyjskie konta zarządzane z Sankt Petersburga. Oba banery wyglądały jak widome oznaki największej obcej interwencji w wybory w amerykańskiej historii.

Po dwóch latach wiadomo już, że Rosja przeprowadziła tę interwencję na osobiste zlecenie Putina za pośrednictwem państwowych i prywatnych narzędzi aparatu władzy.

Pozostało 86% tekstu
To jeden z tekstów, do których dostęp mają tylko nasi stali Czytelnicy

Twoje sprawy, nasza praca. Subskrybuj za pół ceny i czytaj Wyborcza.pl

Wyborcza.pl to dziennikarze w całej Polsce. Piszemy o tym, co ważne dla Ciebie, Twojej okolicy, Polski i świata. Zyskaj dostęp do tej codziennej porcji niezbędnych informacji.