Nad ranem w niedzielę w saksońskim Chemnitz Arabowie zadźgali Niemca. W poniedziałek policja nie była w stanie poradzić sobie z tłumem neonazistów. Tysiące ludzi stało na chodnikach w śródmieściu Chemnitz, trzeciego co do wielkości miasta wschodnioniemieckiej Saksonii, i wykrzykiwało rasistowskie slogany.

Słowa „Ausländer raus” – cudzoziemcy precz – padały na okrągło. Ludzie skupili się wokół pomnika Karola Marksa, monumentu wzniesionego w czasach NRD, gdy miasto przemianowano na Karl-Marx-Stadt, i wzdłuż betonowych budynków przy Strasse der Nationen, głównej miejskiej alei.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej