Premier Sánchez zgłosi dekret, na mocy którego z monumentalnego mauzoleum w Dolinie Poległych zostanie usunięte ciało generała Francisco Franco, długoletniego dyktatora pochowanego tam po śmierci w 1975 r. Dekret rządowy musi został zatwierdzony przez parlament w ciągu miesiąca, ale choć socjalistyczny rząd jest mniejszościowy, w tej sprawie socjaliści, populiści z Podemosu i postkomuniści oraz partie nacjonalistyczne i regionalne mają większość. Opozycyjna prawica i liberalna centroprawica wstrzymają się od głosu.

Przeciwna ekshumacji i przeniesieniu zwłok dyktatora do innego grobu jest jednak rodzina generała. Wstawia się za nią także Kościół katolicki, gospodarz mauzoleum

Mauzoleum – kamień obrazy dla socjalistów

Dla premiera Pedro Sáncheza i młodszego pokolenia socjalistów, a także dla całej hiszpańskiej lewicy, gigantyczne mauzoleum w Dolinie Poległych, wzniesione w górach Guadarrama na północ od Madrytu w 1959 r. na rozkaz ówczesnego dyktatora gen. Francisco Franco, jest od dawna kamieniem obrazy. Zwłaszcza zaś od kiedy został w nim pochowany po śmierci w 1975 r. sam dyktator.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej