Skazany na 20 lat ciężkiego obozu za rzekome szykowanie zamachów terrorystycznych na okupowanym przez Rosję Krymie Ołeh Sencow jest dziś, jak to określają obozowi lekarze, w „stanie przedkrytycznym”. W każdej chwili może nastąpić ostry kryzys.

Kiedy we wtorek odwiedziła go w łagrze Biały Niedźwiedź za kołem polarnym obrończyni praw człowieka Zoja Swietowa, usłyszała od medyków, że nie wiedzą, jak pomóc skrajnie wycieńczonemu pacjentowi w razie ataku osłabionego głodówką serca. Zdaniem lekarzy nawet próba karmienia więźnia siłą może doprowadzić do zgonu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej