W sumie od początku roku lira traci do dolara już ponad 40 proc. By ją ratować, rząd zapowiedział w poniedziałek, że rzuci 6 mld dol. w gotówce pochodzących z rezerw walutowych oraz 3 mld dol. z rezerw złota. Ale po tych zapowiedziach kurs liry wzrósł tylko nieznacznie. Analitycy uważają bowiem, że za spadkami stoi przede wszystkim brak reakcji banku centralnego, który nie zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych mimo dwucyfrowej inflacji i coraz wyraźniejszych sygnałów, że gospodarce grozi przegrzanie.

Atak „międzynarodowych spekulantów”

W niedzielę w czarnomorskim Trabzonie prezydent Recep Tayyip Erdogan po raz kolejny ogłosił się „wrogiem stóp procentowych”. Według niego służą one „wyłącznie międzynarodowym spekulantom”, którym przypisał winę za osłabienie waluty. Wezwał również przedsiębiorców i pozostałych obywateli do tego, by nie pozbywali się liry, a zamiast nich wyprzedawali dolary i euro.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej