Ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych zarzuca nowemu węgierskiemu rządowi (Viktor Orban sformował go w maju po kolejnych zwycięskich wyborach), że „zajmuje się terytorium innego, suwerennego państwa”. Ukraińcy coraz bardziej obawiają się, że Budapeszt będzie prowadzić politykę zmierzającą do destabilizacji Zakarpacia, zamieszkanego przez 150-tysięczną mniejszość węgierską. W czwartek ukraiński minister obrony Stepan Połtorak rozmawiał z gubernatorem Zakarpacia o rozmieszczeniu dodatkowego batalionu ukraińskich sił zbrojnych w regionie.

„Zerowe szanse” na europejskie cele Ukrainy

Tego samego dnia ukraiński MSZ zażądał wyjaśnień od węgierskiej ambasady w sprawie ostatniej wypowiedzi Viktora Orbana w rumuńskim Siedmiogrodzie (zamieszkanym przez milionową społeczność węgierską). Orban stwierdził wówczas, że nie widzi możliwości wstąpienia Ukrainy do NATO, szanse na dołączenie do Unii Europejskiej określił jako „praktycznie zerowe”.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej