„Nigdy nie myślałem, że dożyję dnia, w którym amerykański prezydent stoi na scenie z prezydentem Rosji i obwinia Stany Zjednoczone za rosyjską agresję. Co za wstyd” – skomentował poniedziałkowe wydarzenia w Helsinkach republikański senator Jeff Flake, stały krytyk Donalda Trumpa.

Jeszcze ostrzej wyraził się lider Demokratów w Senacie Charles Schumer: „Prezydent USA stojący obok Putina i tokujący przeciwko amerykańskim instytucjom, procesom prawnym i służbom wywiadowczym – to absolutnie pozbawione precedensu.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej