Nigdy jeszcze nie zdarzyło się w chilijskim Kościele, by prokuratura wkraczała do jego instytucji z sądowym nakazem przejęcia dokumentów. We wtorek prokuratorzy Eiliano Arias i Sergio Perez stawili się w sądzie kościelnym w Santiago de Chile oraz w kurii biskupiej w mieście Rancagua i zarekwirowali dokumentację śledztw kościelnych przeciw księżom pedofilom. Śledztwa kanoniczne ślimaczyły się od dziesięciu lat, ale Kościół robił wszystko, by trwały jak najdłużej i nie doprowadziły do ukarania winnych i zadośćuczynienia ofiarom.

Papież Franciszek daje sygnał do działania

Zmowę milczenia i tuszowania przestępstw seksualnych chilijskiego kleru przerwał kilka miesięcy temu papież Franciszek. Najpierw wysłał tam własnych biskupów-prokuratorów. Po przeczytaniu ich druzgocącego dla hierarchów raportu wymusił na całym episkopacie Chile zbiorową dymisję i zarządził gruntowną czystkę w Kościele.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej