W Rosji znikają ostatnie dokumenty informujące o losie osób, które w czasach sowieckich zostały zesłane do Gułagu, czyli obozów niewolniczej pracy. Chodzi o tzw. karty ewidencyjne jego byłych więźniów. A usuwanie tych ostatnich śladów po represjonowanych, zwłaszcza w epoce Stalina, odbywa się na podstawie nieznanego dotąd utajnionego rozkazu rządu Rosji z lutego 2014 r.

W liście do Michaiła Fiedotowa, przewodniczącego rady przy prezydencie Rosji ds. praw człowieka, poinformował o tym dyrektor Muzeum Historii Gułagu Roman Romanow – podał w piątek dziennik „Kommiersant”.

Przypadkowe odkrycie w Magadanie

Istnienie tajnego rozkazu rządu Rosji w sprawie niszczenia ostatnich śladów po represjonowanych odkrył Siergiej Prudowski. Wiosną tego roku poszukiwał informacji o rosyjskim chłopie, który w czasach Stalina został zesłany do obozu niewolniczej pracy w kopalniach w Magadanie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej