Proces przeciw łapowniczej siatce partyjnych dygnitarzy i prywatnych przedsiębiorców trwał od roku, ale śledztwo ciągnęło się przez 10 lat.

Sąd krajowy uznał w czwartek 29 spośród 37 oskarżonych za winnych płacenia lub brania łapówek za ustawiane kontrakty publiczne, oszustwa podatkowe, fałszowanie dokumentów, nielegalne finansowanie partii, pranie pieniędzy.

Francisco Correa, szef siatki biznesmenów, która razem z prawicowymi rządami w Madrycie i Walencji oraz urzędnikami Partii Ludowej dzieliła między siebie i partyjnych dygnitarzy miliony euro publicznych pieniędzy przeznaczanych na inwestycje, dostał 51 lat więzienia, a jego wspólnik Pablo Crespo – 37 lat.

Skarbnik Partii Ludowej Luis Barcenas, który służył za łącznika między siatką „zmówionych” biznesmenów a Partią Ludową, załatwiał jej kontrakty i kanalizował pieniądze do kasy partyjnej i na prywatne konta za pośrednictwem „lewej” rachunkowości partyjnej, dostał 33 lata więzienia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej