Zakończona dziś historia, która przez długie miesiące dzieliła Izraelczyków i budziła emocje w światowych mediach, zaczęła się ponad dwa lata temu.

Pod koniec marca 2016 r. w Tel Rumajda, żydowskiej dzielnicy Hebronu na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu, dwóch miejscowych Palestyńczyków rzuciło się z nożami na izraelskich żołnierzy. Jeden żołnierz został ranny, Izraelczycy odpowiedzieli ogniem, zabijając jednego napastnika na miejscu i raniąc drugiego, 21-letniego Abd al-Fattaha asz-Szarifa.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej