Po ogłoszonej we wtorek przez Donalda Trumpa decyzji o wyjściu USA z międzynarodowego porozumienia, które zamrażało irański program nuklearny w zamian za zniesienie sankcji, w parlamencie w Teheranie rozegrały się dramatyczne sceny...

Trump dodał skrzydeł irańskim konserwatystom

Radykalni posłowie spalili amerykańską flagę, krzyczeli: „Śmierć Ameryce!”. Konserwatywny marszałek Ali Laridżani stwierdził w wywiadzie telewizyjnym, że Trumpowi brakuje „potencjału intelektualnego”. Dodał, że w tej sytuacji Iran nie jest zobligowany do przestrzegania swych zobowiązań.

– Jest jasne, że Trump rozumie wyłącznie język siły – powiedział Laridżani. To jakby echo słów doradcy Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, który tak uzasadniał decyzję szefa: – Doświadczenie boleśnie nauczyło Amerykę, że należy negocjować tylko z pozycji siły.

Trump dodał skrzydeł irańskim konserwatystom, którzy krytykują porozumienie z podobnych pozycji jak ich ideologiczni kuzyni w USA.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej