Polacy o 41-letnim Fulopie usłyszeli w zeszłym tygodniu, gdy wybuchła awantura o stojący w Jersey City Pomnik Katyński. Odsłonięty w 1991 r. monument przedstawia zakneblowanego polskiego żołnierza ze związanymi rękami, w którego plecy wbity jest bagnet. Pomnik ma z woli Fulopa zniknąć z Exchange Square, najważniejszego placu w tym ćwierćmilionowym mieście.

Pomysł burmistrza wywołał kolejne w ostatnich tygodniach polsko-amerykańskie spięcie. W spór włączyli się polscy dyplomaci w USA, a następnie politycy w Polsce. Wśród nich marszałek Senatu Stanisław Karczewski, który uznał plan Fulopa za skandaliczny. W odpowiedzi na jego apele, by nie ruszać pomnika, Fulop napisał na Twitterze, że Karczewski jest „znanym antysemitą, który zaprzecza Holocaustowi” i „ma zerową wiarygodność”. Po tych słowach politycy PiS domagają się, by Fulopowi wytoczyć proces. Jego profile w mediach społecznościowych zalała zaś fala hejtu z Polski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej