Z naszych informacji wynika, że sprawę konsultowano w Watykanie, a rosyjski prezydent wstępnie zgodził się przyjechać do Włoch. Spekuluje się też, że może nawet spotkać się z papieżem Franciszkiem. Wspieranie przez Rosję syryjskiego reżimu nikomu nie przeszkadza.

Chodzi o Złotą Palmę, zaszczytne wyróżnienie przyznawane od lat 80. przez stowarzyszenie Assisi Pax International inspirujące się świętym Franciszkiem. W ten sposób upamiętnia się spotkanie Jana Pawła II z przedstawicielami różnych religii, którzy w 1986 r. wspólnie modlili się w Asyżu o pokój. Za pokojowe wysiłki pozłacaną gałązką palmową uhonorowano m.in. Michaiła Gorbaczowa i Ronalda Reagana, a w ostatnich latach – m.in. Benedykta XVI. W tym roku  Złotą Palmę ma otrzymać Władimir Putin.

Dotarliśmy do raportu dyplomatycznego związanego z wizytą przedstawicieli tego stowarzyszenia w Moskwie, gdzie przed kilku dniami spotkali się oni m.in. z metropolitą Hilarionem, przewodniczącym wydziału stosunków zewnętrznych patriarchatu moskiewskiego. Putin miał już nieoficjalnymi kanałami wstępnie zgodzić się na przyjęcie Złotej Palmy. Jest też gotowy przyjechać do Asyżu. Chce jednak, by uroczystość wręczenia nagrody zachowała „charakter duchowy” i dlatego w podróży do Asyżu miałby mu towarzyszyć wysoki przedstawiciel Cerkwi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej