W ostatnich miesiącach tajne dowództwo ETA pytało kilkuset swoich uwięzionych i skazanych członków oraz zapewne kilkudziesięciu innych wciąż zakonspirowanych, a także zakamuflowanych w legalnych organizacjach politycznych służących za przybudówki lub trybuny, czy nadeszła pora rozwiązać organizację. W środę obwieściło, że decyzja zapadła i zostanie ogłoszona na terytorium baskijskim we Francji na początku maja.

Po raz pierwszy w swojej historii terroryści przyznali się do popełnionych zbrodni i proszą o wybaczenie

"Jesteśmy świadomi, że wyrządziliśmy wiele bólu i krzywd, które są nieodwracalne. Wyrażamy szacunek dla tych, którzy zginęli, rannych i ofiar działań ETA. Szczerze tego wszystkiego żałujemy. Obywatelki i obywateli, którzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, prosimy o wybaczenie" - napisało dowództwo ETA w opublikowanym w piątek oświadczeniu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej