Niepełnosprawność w Korei Północnej często miewa źródło nieznane większości świata – głód. Na rozpoczynającej się w piątek w południowokoreańskim Pjongczangu zimowej paraolimpiadzie wystąpi hokeista bez nogi Choi Kwang-hyouk. Miał siedem lat, kiedy upadł Związek Radziecki, sponsor reżimu Kim Ir Sena. Niedługo potem w kraju załamał się państwowy system dystrybucji żywności i Koreańczycy z Północy po raz pierwszy musieli zacząć sobie radzić sami.

Najprostszym sposobem na zdobycie środków do życia był drobny handel. Rodzice Choia posłali go, by sprzedawał lody pasażerom pociągów. Ponieważ nie miał biletu, musiał umykać przed konduktorami. Raz, próbując wejść na dach wagonu, poślizgnął się i spadł pod koła pociągu, który zmiażdżył mu lewą nogę. Gdzie indziej kończynę dałoby się uratować, ale w Korei Północnej lekarze mieli do dyspozycji tylko najprostsze środki. Nogę amputowano.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej