Co zrobić z Udo Landbauerem? – na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie przywódcy skrajnie prawicowej Partii Wolnościowej (FPÖ), która obecnie współrządzi Austrią.

Jeszcze niedawno tego 32-letniego polityka uważano za wschodzącą gwiazdę partii. W jej młodzieżowych strukturach zaczął działać już jako nastolatek. Od 2010 r. zaczął pełnić funkcje publiczne, najpierw jako członek władz miasta Wiener Neustadt odpowiedzialny m.in. za drogi, później jako poseł do landtagu Dolnej Austrii.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej