W związku z inwazją tureckiej armii na syryjski Afrin Turcję ogarnął patriotyczny ferwor. 20 stycznia, w dniu rozpoczęcia operacji, na polecenie urzędu ds. religii w meczetach w całym kraju odbyły się specjalne modlitwy z czytaniem wersetów 48. sury Koranu „Al-Fath” (tzn. podbój, zwycięstwo). „Będziecie niebawem wezwani przeciwko ludowi odznaczającemu się groźną dzielnością. Będziecie walczyć z nimi albo też oni się całkowicie poddadzą. Jeśli będziecie posłuszni, to Bóg da wam piękną nagrodę...”.

Tureckie kanały telewizyjne na bieżąco informują o postępach w Syrii. Operację o kryptonimie „Gałązka oliwna” poparły wszystkie partie polityczne poza jedną: kurdyjską HDP, która wezwała do protestów.

– Zapłacą za to wysoką cenę – powiedział prezydent Recep Tayyip Erdogan. – To walka narodowa. Zmiażdżymy każdego, kto się jej sprzeciwi.

Aresztowano dwóch liderów HDP i kilkadziesiąt osób, które w mediach społecznościowych wypowiadały się krytycznie o inwazji na Syrię, w tym co najmniej pięciu dziennikarzy. Na okupowanym przez Turcję Cyprze Północnym tłum zaatakował redakcję gazety, która porównała operację „Gałązka oliwna” do inwazji tureckiej na Cypr w 1974 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej