W przyjętej w piątek przez Sejm ustawie są zapisy, które umożliwiają wszczęcie postępowań karnych za sformułowanie „polskie obozy śmierci”. W jej 55 artykule czytamy: 

"Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie (...) lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości".

Jako pierwszy zareagował na nią Ja’ir Lapid. Dziennikarz i pisarz, członek Knesetu i lider ugrupowania Jest Przyszłość napisał na Twitterze, że choć Holocaust „narodził się w Niemczech, setki tysięcy Żydów zginęło, choć nie spotkało nawet niemieckiego żołnierza”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej