Była to najtrudniejsza podróż ze wszystkich ośmiu, które papież odbył po krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie jest powszechnie szanowany i podziwiany. Wcześniej Franciszek stawił czoło skandalom pedofilskim, które sprawiły, że chilijski Kościół traci reputację; i przeprosił ofiary nadużyć seksualnych księży w imieniu Kościoła powszechnego. Ale obrona jednego z biskupów obwinianego o wieloletnie krycie i tuszowanie seksualnych wybryków księdza Fernanda Karadimy – skazanego i dożywotnio odsuniętego przez Watykan od kapłaństwa – oburzyła ofiary duchownych, kilku chilijskich...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej