Specjalny prokurator Robert Mueller, który bada ingerencję Rosji w amerykańskie wybory i kontakty sztabu Trumpa z Rosjanami, oskarżył w piątek Michaela Flynna o celowe i świadome składanie fałszywych zeznań agentom FBI w sprawie grudniowego spotkania z rosyjskim ambasadorem Siergiejem Kislakiem.

Jeszcze tego samego dnia Flynn przyznał się do winy przed sądem.

Prokurator Brandon L. Van Grack powiedział, że "bardzo wysoki rangą oficjel z ekipy przejściowej [prezydenta-elekta]" poinstruował oskarżonego, by skontaktował się z ambasadorem. W innym momencie oskarżony zadzwonił do członka ekipy Trumpa w kurorcie Mar-a-Lago, by przedyskutować sprawę rezolucji ONZ, o której rozmawiał z Kislakiem.

W piątek późnym wieczorem CNN powołując się na źródła zaznajomione z dochodzeniem podało, że tym oficjelem był Jared Kushner. Jego adwokat odmówił komentarza.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej