– Właśnie dostałem kolejny głos poparcia. Pod apelem o budowę pomnika ku czci polskich ofiar podpisał się generał Wolfgang Schneiderhan, były generalny inspektor Bundeswehry – mówi Florian Mausbach, 73-letni emerytowany urbanista, był szef Federalnego Urzędu Budownictwa i Planowania Przestrzennego, który koordynuje projekt. Lista popierających pomysł budowy polskiego pomnika w Berlinie zawiera już kilkadziesiąt nazwisk znanych i szanowanych niemieckich polityków wszystkich opcji, naukowców i dyplomatów. Są na niej m.in. byli przewodniczący Bundestagu: chadeczka Rita Süssmuth i socjaldemokrata Wolfgang Thierse, były szef Europarlamentu Hans-Gert Pöttering, europoseł Elmar Brok.

– Nie ma polskiej rodziny, której nie dotknęłaby niemiecka okupacja. Czy niewyobrażalnie wielkie ofiary i cierpienia, jakich doświadczyli Polacy ze strony zbrodniczej niemieckiej okupacji, nie zasługują na osobne upamiętnienie w centrum naszej stolicy? – pytają jego sygnatariusze. Apel ma zostać przekazany posłom do Bundestagu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej