Państwa UE uzgodniły jesienią 2015 r. plany podziału do 160 tys. uchodźców docierających przez morze do wybrzeży Grecji i Włoch do 26 września 2017 r. – w tym do 120 tys. w ramach obowiązkowej relokacji przegłosowanej przy sprzeciwie Czech, Rumunii, Słowacji i Węgier.

Rząd Ewy Kopacz po długich wahaniach bardzo niechętnie poparł rozdzielnik (z grupą ok. 7 tys. uchodźców dla Polski). – Gdyby Warszawa była wtedy na „nie”, ówczesna luksemburska prezydencja w Radzie UE miałaby duży problem, czy przeprowadzać relokację poprzez głosowanie większościowe pomimo sprzeciwu tak sporego kraju.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej