W ćwiczeniach „Zapad (Zachód) 2017”, jak deklaruje Moskwa, ma wziąć udział 12 tys. 700 białoruskich i rosyjskich żołnierzy oraz 680 pojazdów. To nie tak wiele i – zgodnie z zasadami Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) – Rosja i Białoruś nie mają obowiązku zapraszać na nie międzynarodowych obserwatorów. Moskwa, jak skromnie zapowiada, skieruje na manewry 3 tys. swoich wojskowych, którzy – zgodnie z powtarzanymi deklaracjami ministerstwa obrony – będą ćwiczyć przede wszystkim u siebie, przy zachodniej granicy Federacji.

Z manewrów prosto na wojnę

Mimo tych obietnic, ekspertów i polityków bardzo niepokoi charakter i skala największej w tym roku operacji ...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.