Właśnie z tego powodu niektórzy członkowie warszawskiego szczytu prosili, by było na nim jak najmniej polityki. Ale tej nie uda się uniknąć ze względu na wizytę Donalda Trumpa. Jego obecność ma się przysłużyć zwłaszcza dwóm organizatorom szczytu – Polsce i Chorwacji. Warszawa liczy, że amerykański prezydent udzieli poparcia obecnemu rządowi.

– Jeśli Polska będzie pokazana w wystąpieniu Donalda Trumpa jako przykład tego, w jaki sposób można walczyć o swoją pozycję, wolność, swoje wartości, to w niezwykły sposób wspomoże także polską dyplomację – przyznał we wtorek Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej