Cztery dni przed ciszą wyborczą Jarosław Kaczyński spotkał się z działaczami PiS na warszawskiej Pradze-Północ, by prosić o każdy głos, zachęcać do głosowania. Niewielka sala Akademik Praski to zaledwie kilkanaście rzędów krzeseł. W pierwszym minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński, wicemarszałek Sejmu Beata Gosiewska, posłowie PiS. Ale i tak gość był jeden: Jarosław Kaczyński.

Zniknął ten zeszyt na prowincji

Lider PiS najpierw chwalił rządy swojej formacji, przekonywał, że symbolem czteroletniej kadencji jest wiarygodność. – Pierwszy raz po 1989 r. zapowiedzi sformułowane przed wyborami zostały zrealizowane, to wielka wartość – mówił.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej