Swoją deklarację Banaś wygłosił nieoczekiwanie, już pod koniec wywiadu z Edytą Lewandowską. Z wcześniejszego tonu przyjętego przez prezesa nie wynikało, że podejmie podobną decyzję. Przez cały wywiad atakował telewizję TVN i jej dziennikarza Bertolda Kittla, który w sobotę ujawnił wątpliwości wokół majątku Banasia i jego relacji towarzyskich. - To jest wielka manipulacja i największa prowokacja wymierzona przeciwko rządowi i przeciwko mnie. To zemsta za sukces, którego totalna opozycja i sprzyjające jej media nie osiągnęły.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej