Są takie wyjątkowe wydania „Wiadomości”, w których nie występuje jako ekspert pan Miłosz Manasterski. Nie bardzo wiadomo, czym się zajmuje, na czym się zna, ale zawsze wypowiada się w „Wiadomościach” zgodnie z linią partii rządzącej.

To ryzykowne. Widz „Wiadomości” TVP raczej nie lubi zmian. Czują to także autorzy programu, prezentując niemal te same zdjęcia, te same ujęcia, te same wypowiedzi. Już jesień, a tu wciąż można zobaczyć, jak na początku lata tego roku podczas Marszu Równości grupka demonstrantów niosła symbol waginy oraz Matkę Boską w tęczowej aureoli.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej