Wolne media to największe zagrożenie dla władzy PiS. Jarosław Kaczyński to zagrożenie wyczuwa, bo sam wiele razy właśnie na dziennikarzy zwalał winę za swoje wyborcze porażki. Dlatego obejmując władzę, zawsze bardzo się spieszy z przejmowaniem mediów publicznych. Tak było i w 2005, i w 2015 r.

Ale tak można podporządkować sobie, a później kontrolować jedynie media publiczne. Niezależne już nie. PiS od lat rozważa ustawę o dekoncentracji i repolonizacji, by w ten sposób rynek mediów od władzy niezależnych osłabić i koncesjonować, czyli kontrolować właśnie.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej