Chodzi o rozporządzenie z grudnia 2016 r. „w sprawie delegowania prokuratorów do Prokuratury Krajowej”. Na jego mocy prokuratorzy pobierali dodatki mieszkaniowe, tak jakby byli na delegacji, choć na delegacji nie byli. 29 osób dostawało dodatkowe 2,7 tys. zł miesięcznie do pensji.

Wśród beneficjentów znaleźli się m.in. prokurator krajowy Bogdan Święczkowski i zastępcy prokuratora generalnego, wśród nich Krzysztof Sierak, Marek Pasionek, Robert Hernand oraz dyrektorzy w Prokuraturze Krajowej.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej