Sprawozdanie przedstawiał przewodniczący Rady, sędzia Leszek Mazur. Mówił m.in., że Rada oceniła ponad 1,2 tys. kandydatów na sędziów: nie tylko sędziów niższego szczebla, ale też adwokatów, doradców podatkowych czy innych urzędników. Chwalił się, że w skład KRS wchodzi teraz więcej sędziów ze szczebla rejonowego niż w latach ubiegłych - według niego świadczy to o jej pełniejszej reprezentatywności. 

Mazur głównie podawał statystyki dotyczące przechodzenia sędziów w stan spoczynku, opiniowania projektów aktów prawnych przez KRS czy przedstawiania stanowisk dotyczących sądownictwa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej