- Nie ma górnego limitu. Im więcej ludzi, tym lepiej - mówi Michał Leśniak z małopolskiego KOD. Obserwatorzy mają patrzeć na ręce komisjom podczas wyborów parlamentarnych 13 października. 

“Czy jesteś pewny/pewna, że w sytuacji, w której mowa o planowanych zmianach w ordynacji wyborczej i sposobie liczenia głosów, Twoje prawo do wolnego wyboru nie jest zagrożone? Czy kontrolowane przez polityków media publiczne zachowają choć minimum bezstronności w trakcie kampanii wyborczej?"

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej