We wtorek w Warszawie zainaugurowało działalność warszawskie biuro misji OBWE. Niebawem do Polski przyjedzie dziesięciu obserwatorów, którzy będą się przyglądać przebiegowi wyborów w terenie: liczeniu głosów i przeliczaniu ich na mandaty. Nie będą przebywali w punktach wyborczych.

– Nie zajmujemy się wynikami, ale procedurami wyborczymi, naszym zadaniem nie jest wpływanie, ale obserwowanie – zaznacza Jan Petersen, szef misji w Polsce.

W trakcie kampanii wyborczej OBWE przedstawi raport tymczasowy (po drugim tygodniu kampanii), dzień po wyborach – raport wstępny, a osiem tygodni po głosowaniu – raport ostateczny i rekomendacje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej