Emilia Szmydt prawie przez trzy lata, do połowy 2018 r., ściśle współpracowała z wysokimi urzędnikami resortu sprawiedliwości, neo-KRS, nowymi sędziami Sądu Najwyższego i nowymi prezesami sądów. Za sianie w internecie nienawiści do krytyków Ziobry zbierała od wiceministra Łukasza Piebiaka wiele pochwał. Była przekonana, że „góra”, czyli Ziobro, jej działalność akceptowała.

Kto był w „Kaście”

Zamknięta, elitarna grupa urzędników i sędziów, z którą współdziałała, nazwała się „Kastą”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej