Przywoływanie takich wartości, jak: prawość, dążenie do porozumienia, poszanowanie dla norm kultury, przyzwoitość w polityce, nie jest nowe. Ale wiarygodność tych słów wzmacnia osobowość kandydatki. Nikt bowiem, nawet z politycznych przeciwników, nie może jej zarzucić, że kiedykolwiek uchybiła prawu, grzeczności, szacunkowi dla innych.

Nie jest to postawa wyuczona przez medialnych doradców, by na czas wyborów oszukać ludzi. Kidawa-Błońska taka jest, nie trzeba zmieniać ani jej uśmiechu, ani garderoby.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej