Komentując ujawniony przez nas w środę list Jarosława Kaczyńskiego do Emilii Szmydt, Radosław Fogiel stwierdził, że „'Gazeta Wyborcza' próbuje kolejny raz rozkręcić jakąś aferę, w którą chce wmieszać prezesa Kaczyńskiego”. Zdaniem zastępcy rzecznika rządzącej partii „do prezesa Kaczyńskiego listów w podobnych sprawach przychodzi rocznie kilkadziesiąt tysięcy”. – Kilka tysięcy kończy się interwencją na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła. Interwencją, czyli przekazaniem sprawy do właściwej instytucji.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej