Przy drastycznie podzielonej scenie politycznej, małej liczbie komitetów i małej liczbie osób niezdecydowanych w wyborach 13 października kluczowe będzie, ilu potencjalnych wyborców każdej z sił politycznych zostanie w domu, zamiast stawić się przy urnie. W wyborach do europarlamentu PiS-owi udało się zmobilizować swoich, a opozycja poniosła na tym polu sromotną porażkę: w stosunku do wyborów parlamentarnych w 2015 r. PiS zyskał prawie pół miliona głosów, a Koalicja Europejska straciła półtora miliona wyborców.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej