Prorządowe media, którym Ziobro chętnie udzielał wywiadów, publikowały sterowane z resortu przecieki i zmanipulowane „kompromaty”. Minister o tym nie wiedział? Wolne żarty.

Stowarzyszenia prawnicze alarmowały, że fala hejtu na sędziów uderza w praworządność i podważa zaufanie obywateli do trzeciej władzy. Ziobro słyszał te głosy i nie reagował.

A kampania billboardowa „Sprawiedliwe sądy”, w której informowano Polaków o sędziach kradnących kiełbasę albo dżinsy? Finansowała ją przecież założona przez rząd Polska Fundacja Narodowa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej