Oświadczenie zaczyna się od słów „To ja, Emilia”. Pod nim podpis „Emilia S”. Nadal chce pozostać anonimowa. Co o niej wiemy? Jest żoną sędziego, który pracuje w nowej KRS, a kiedyś pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości. W środę wydała oświadczenie. „Pytacie, dlaczego robiłam to, co robiłam i dlaczego akurat teraz ujawniłam posiadane przez siebie informacje” – tak Emilia zaczyna swoje wyjaśnienia.

Byłam naiwna, wierzyłam, że oni są lepsi

„Nie robiłam tego ani dla siebie, ani dla pieniędzy, ani tym bardziej, jak to gdzieś wyczytałam, dla jakiegoś miejsca na liście wyborczej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej