Dziś PiS ma 63 senatorów, opozycja – 37. Gdyby jednak PO, PSL i Zjednoczona Lewica wystawili w 2015 roku wspólnych kandydatów, mogliby liczyć na 59 mandatów (z uwzględnieniem komitetu Marka Borowskiego) - taki wynik otrzymujemy po zsumowaniu wszystkich głosów, jakie padły cztery lata temu na kandydatów obecnej opozycji. PiS musiałby w takim wypadku zadowolić się 40 senatorami. Jeden mandat przypadłby niezależnej Lidii Staroń, wcześniej w PO.

Przez ostatnie cztery lata Prawo i Sprawiedliwość zyskało jednak na poparciu, a układ sił w opozycji się pozmieniał, dlatego dzisiaj takie rozważania są mocno abstrakcyjne.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej