Zbigniew Ziobro do całej operacji potrzebował człowieka, który jest w stanie postawić wszystko na nową władzę: zna środowisko sędziów i ma w nim spore wpływy oraz jest z jego częścią skłócony na tyle, że chętnie wykorzysta okazję do odegrania się. Ówczesny członek zarządu stowarzyszenia sędziów Iustitia idealnie nadawał się do tej roli.

Teraz ma zaś stać za kampanią oczerniania niektórych sędziów krytykujących zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Sprawę ujawnił portal Onet.pl.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej