- To historyczny moment. Ludzie wierzący w Polskę otwartą, tolerancyjną, nowoczesną, postępową, Polskę równych szans, która nikogo nie wyklucza, czekali na to przez wiele lat - mówił Robert Biedroń, szef sztabu lewicowego porozumienia, otwierając prezentację jedynek na listach do parlamentu. - Lewica przez ostatnie lata szła do wyborów podzielona. Przegrywała, bo nie potrafiła znaleźć wspólnego mianownika. A przecież ten mianownik zawsze był. To były nasze wartości, programy i ludzie, których często łączyły nie tylko te wartości, ale i przyjaźnie - mówił Biedroń.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej