Mecenasi Jacek Dubois i Roman Giertych poprosili o konsultacje akt sprawy Dawida Kosteckiego, ponieważ warszawska prokuratura odmówiła prośbom rodziny i nie przeprowadziła ponownej sekcji zwłok. Kostecki zginął w celi w areszcie na warszawskiej Białołęce 2 sierpnia. Miał się powiesić na prześcieradle, leżąc we własnym łóżku. Dwaj współwięźniowie twierdzą, że nic nie słyszeli. Znaleźli go martwego ok. godz. 5.40 nad ranem.

Ale są poważne wątpliwości, czy to było samobójstwo.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej