Fundusz Prezesa to odpowiedź na słowa Jarosława Kaczyńskiego, który w niedzielę uczestniczył w pikniku rodzinnym w Zbuczynie. Na pytanie, „co zamierza zrobić z tymi tak zwanymi marszami równości”, odparł:

- Wie pani, problem jest taki, że gdyby to ode mnie zależało, no to byłoby jasne. Mój brat świętej pamięci, warszawiak, gdy był prezydentem Warszawy, to zakazał. Natomiast, no tu jest sprawa przepisów Unii Europejskiej. No, uchylą nam takie zakazy. Sądy zresztą też uchylą, bo sądy są całkowicie pod wpływem tej ideologii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej