Szydło to kolejna polityk, która - pod presją opinii publicznej - decyduje się ujawnić listę swoich lotów. W piątek zrobił to premier Mateusz Morawiecki. 

Podobnie jak w przypadku jej następcy lista lotów Szydło jest dość lapidarna. To trzystronicowa tabela zawierająca informacje o typie statku powietrznego, terminie podróży i jej kierunku. Nie ma kluczowej dla afery "Kuchciński Air" informacji o liście pasażerów. A ujawnienie faktu, że marszałek Sejmu woził na Podkarpacie swoją rodzinę, stało się przyczynkiem do jego dymisji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej