Na początku lipca krakowski prokurator Mariusz Krasoń, inicjator uchwały sprzeciwiającej się ograniczaniu niezależności śledczych, został delegowany. Z krakowskiej prokuratury regionalnej wysłano go do odległej o ponad 270 km Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Krzyki-Zachód. Było to połączone z faktyczną degradacją śledczego – w prokuratorskiej hierarchii spadł o dwa szczeble w dół. Na przeprowadzkę dostał weekend.


Kontrowersyjną decyzję podjął prokurator krajowy Bogdan Święczkowski bez zgody samego zainteresowanego.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej